Sposób na egzamin.

Nie ma uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, jak zdać egzamin na tłumacza przysięgłego. Mogę się jednak podzielić z Tobą moim doświadczeniem i sposobem przygotowania do tego egzaminu. Musisz znaleźć swój styl przygotowań, ale korzystanie z doświadczeń innych z pewnością Ci pomoże. Poniżej garść praktycznych informacji, które docenisz podczas egzaminu. Są one przeznaczone dla osób, które nie podchodziły jeszcze  do egzaminu oraz, podobnie jak ja, piszą odręcznie w średnim tempie. Jeśli chodzi akcesoria, sprawdź tutaj w jakie narzędzia powinieneś się wyposażyć przed przystąpieniem do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Glosariusze na egzaminie na tłumacza

Jak już wiesz z mojego poprzedniego postu, możesz zabrać ze sobą samodzielnie sporządzone glosariusze. Ważne żebyś umiał się szybko po nich poruszać. Potrzebny ci jakiś klucz do sprawnego odnajdowania haseł. Ja testowałem grupowanie tematyczne haseł. Na przykład, tworzyłem kategorie wpisów takie jak “instytucje”, “polityka”, “bankowość”, “umowy”. Okazało się jednak, że nie jest to dobry sposób, bo wraz z rozrastaniem się glosariusza, tracił on swoją przejrzystość. Zrezygnowałem więc z tego sposobu na rzecz zwykłego porządku alfabetycznego. Jest to najwydajniejsza, moim zdaniem, metoda, bo pozwala ci na przemieszczanie się po glosariuszu jak po słowniku. Glosariusze warto zrobić w obie strony, to jest z PL>EN i EN>PL. Do ich przygotowania polecam zwykłego Excela lub Google Arkusze, gdyż pozwolą Ci one na segregowanie alfabetyczne nawet po dopisaniu kolejnego hasła, zaczynającego się od litery, która jest w innym miejscu porządku alfabetycznego niż ostatnie zapisane hasło.

Pod tym linkiem udostępniam Ci swój stary glosariusz, który drukowałem na egzamin. Jak zauważysz jest on w obie strony PL>EN i EN>PL, co wprowadza pewien zamęt. Gdybym miał go drukować drugi raz, zapewne rozdzieliłbym go na dwa dokumenty. Oczywiście oprócz glosariuszy, możesz posługiwać się też słownikami. Uwaga na słowniki zawierające suplementy z tłumaczeniami ustaw lub dłuższe fragmenty tekstów prawniczych – mogą one zostać odrzucone przez komisję.

Szczerze, nie spojrzałem do glosariusza ani razu podczas egzaminu, ale i tak polecam go przygotować. Są świetnym ćwiczeniem słownictwa i dają Ci poczucie większego komfortu podczas egzaminu.

Przeczytaj zanim zaczniesz tłumaczyć.

Koniecznie przeczytaj cały tekst, zanim zaczniesz go tłumaczyć. Po pierwsze pozwoli Ci to złapać kontekst całego dokumentu, rozpoznać jego rejestr i zlokalizować pułapki, które mogą na ciebie czyhać. Ja na tym etapie analizowałem również tekst pod kątem słów, które sprawią mi trudność i zapisywałem je w brudnopisie. Po przeczytaniu, a jeszcze przed rozpoczęciem tłumaczenia, otwierałem słownik, odnajdywałem i zapisywałem słowa, żeby nie rozpraszać się po przystąpieniu do tłumaczenia. Staraj się notować do sprawdzenia, tylko te słowa, których na pewno nie znasz. W przypadku tych których nie jesteś pewny, albo chciałbyś po prostu znaleźć najlepszy ekwiwalent, musisz zaufać swojej głowie, która na pewno ci podpowie najlepszy wybór. Sprawdzanie każdego słówka nie ma sensu – na przygotowanie merytoryczne jest czas przed egzaminem.

Oczywiście widziałem takich uczestników egzaminu, którzy wertowali słowniki w tę i we w tę. Możesz sobie na to pozwolić jeśli widzisz, że tłumaczenie idzie ci szybko (poniżej godziny na tekst) i wyrobiłeś sobie zapas czasu. Za każdym razem jest to kwestia indywidualnego stylu, ale chyba nie widziałem tych wertujących na zaprzysiężeniu. Pamiętaj, żeby zapisywać te odnalezione słówka w brudnopisie, żebyś nie musiał sprawdzać ich drugi raz, jeśli wylecą ci z głowy ich odpowiedniki.

Przeczytaj przed oddaniem

Zalecam też przeczytanie wszystkich tłumaczeń przed oddaniem pracy. Dlatego tak ważne jest rozsądne gospodarowaniem czasem, bo oddanie pracy “na styk” oznacza, że nie miałeś już czasu przejrzeć wszystkich swoich tłumaczeń. Na tym etapie możesz wychwycić błędy czy literówki i dokonać poprawek. W moich tekstach takich niedoróbek było całkiem sporo, poprawiłem również jedno całe zdanie. Błogosławieństwem okazały się zmazywalne długopisy, które pozwoliły mi zręcznie wymazać stary tekst i zastąpić go tym poprawionym. Wyobraź sobie jakim kłopotem byłoby skreślenie fragmentu tekstu i szukanie miejsca w interlinii, żeby umieścić tam poprawkę. Nie wspominając już o estetyce pracy.

Zrezygnuj z perfekcjonizmu

Możesz się zastanawiać, co to za tłumacz, który daje taką radę! Zastrzegam, że nie chcę przez to powiedzieć, że masz pracować byle jak, nierzetelnie czy niedbale. Chodzi mi tutaj o świadome zarządzanie czasem. Spójrz na wykres poniżej. Obrazuje on jak wydłużanie czasu pracy nad jakimś zagadnieniem wpływa na jego jakość. Tak, jakość cały czas rośnie, ale już nie tak szybko jak w początkowej fazie pracy, a czas cały czas upływa.

wykres perfekcjonizmu

Jeśli znasz regułę Pareto (80/20), to nie będzie dla ciebie nowością, że 80 procent wyników osiągamy w ciągu 20 procent czasu. W naszym przypadku reguła ta również się sprawdza. Cyzelowanie każdego zdania nie poprawi znacznie jego jakości, a Ty stracisz cenny czas, więc jeśli jesteś zadowolony ze zdania, które ułożyłeś, to przejdź do następnego. Nie zastanawiaj się czy mógłbyś napisać je lepiej. Zawsze możesz napisać coś lepiej, szczególnie pracując w warunkach biurowych czy domowych, gdzie nie masz stresu, jest pod ręką Internet, słowniki i spokój. Tutaj tego komfortu nie ma, więc staraj się na maksimum swoich możliwość, ale nie daj się usidlić perfekcjonizmowi. Odradzam też pisanie na brudno z oczywistych względów.

Praktyczne wskazówki

Dbaj o czytelność swojego pisma, poćwicz przed egzaminem. Jest to ważne nie tylko podczas egzaminu pisemnego, ale również podczas części ustnej. Oprócz tego, że ktoś będzie musiał przeczytać i odszyfrować twoje pismo, Ty też musisz być w stanie odczytać, to co napisałeś. Podczas egzaminu ustnego możesz robić notatki.

Ja z tej opcji skorzystałem i takie notatki sporządzałem, ale stres spowodował, że pisałem tak brzydko (nawet kiedy nie działam pod wpływem stresu to mam “doktorskie” pismo ), że sam nie byłem w stanie odczytać tego, co napisałem i to było koszmarne przeżycie. W dalszej części egzaminu zarzuciłem notowanie, bo i tak nie miało ono sensu. Wyobraź sobie jak mi skoczyło ciśnienie, kiedy zamiast kluczowych informacji, na kartce przed sobą zobaczyłem krzaczki, które nic mi nie przypominały, a tylko wzmagały moją konsternację. Nie pisz również zbyt wąsko, bo może będziesz potrzebować miejsca między wyrazami, żeby wstawić przedimek, albo jakieś zapomniane słówko. Zadbaj też o swoje otoczenie na stole, słowniki rozłóż maksymalnie szeroko, żebyś nie musiał ich odkopywać z kupki materiałów przed sobą.

Przygotowanie merytoryczne

Najważniejszym elementem tej całej wyliczanki jest jednak twoje przygotowanie merytoryczne. Egzamin jest kosztowny, więc jeśli podchodzisz do niego na próbę, to lepiej poświęć tą sumę, na zakup fachowej literatury, albo na kurs przygotowawczy. No chyba, że jesteś na tyle dobrze sytuowany, że wydatek 800 zł plus 2x dojazd do Warszawy nie stanowią dla Ciebie problemu.

W dalszej części bloga, będę chciał przyjrzeć się właśnie merytorycznej stronie egzaminu i przedstawić słownictwo, literaturę oraz typowe zagadnienia, z którymi tłumacz musi się zmierzyć.

leave a Reply

Your email address will not be published.

Tłumacz | Doradca Ubzp.